Ubezpieczenie na Cyklokarpaty

Czy amatorowi potrzebne jest ubezpieczenie na zawody?

My amatorzy, obserwując, co dzieje się w zawodowym peletonie, próbujemy być choć trochę jak nasi idole. Jest to najprostsze pod względem sprzętu, bo dziś jego dostępność nie jest już problemem. Wszystko stanowi tylko i wyłącznie kwestię budżetu, jakim dysponujemy.

Im droższy rower, tym bardziej o niego dbamy, a każda najmniejsza rysa na lakierze boli nie mniej niż porządny szlif. Takie zarysowanie to jednak mały problem przy tym, co jeszcze może się wydarzyć podczas jazdy.

Za chwilę nieuwagi może czekać Cię długi i kosztowny proces cywilny. Pół biedy, jeśli wpadniesz w kogoś na zawodach i uszkodzisz mu przerzutkę czy scentrujesz koło. Pozornie. Jeśli okaże się, że przerzutka to najnowsze Shimano XTR, a koło było z karbonu, to nawet koleżeńskie rozliczenie może wynieść tysiące złotych. Wciąż nie przeraża Cię taki scenariusz? Idźmy dalej.

Nie dość, że uszkadzasz komuś rower, to tak pechowo się składa, że jeszcze na niego wpadasz i łamiesz mu nogę albo rękę. No i zaczyna się — leczenie, rehabilitacja, a może nawet odszkodowanie. W najgorszym wypadku renta. Powiesz pewnie, że nie znasz takiej historii, więc to z pewnością jakiś najczarniejszy scenariusz z możliwych. Może i tak. Nie bez powodu jedno ze starszych haseł promujących ubezpieczenia to „przezorny zawsze ubezpieczony”. Niezmiennie aktualne.

Co daje polisa ubezpieczeniowa na zawody?

O ile oczywiście nie da się przewidzieć absolutnie wszystkich czarnych scenariuszy, o tyle sportowa polisa OC pozwala nam spokojnie spać, a w zasadzie startować, w większości sytuacji. Dodając do niej NNW, zyskujemy także odrobinę więcej komfortu w przypadku, kiedy winowajca nie będzie ubezpieczony, a przyjdzie nam mierzyć się z kosztami związanymi z leczeniem i rehabilitacją. Ważnym jest przy wyborze tego typu ubezpieczenia, by pokrywało ono również uszkodzenia sprzętu, a co najważniejsze — obowiązywało podczas startów w zawodach rowerowych.

Ile kosztuje ubezpieczenie na zawody rowerowe?

Koszt ubezpieczenia dostępnego w systemie zgłoszeniowym Cyklokarpat uzależnione jest od wieku Ubezpieczonego:
Do 25. roku życia stawka wynosi 10,80 zł
Pomiędzy 25. a 65. rokiem życia stawka wynosi 12 zł
Powyżej 65. roku życia stawka wynosi 18 zł.

Jak ubezpieczyć się na start w Cyklokarpatach?

Zgłaszając się na Cyklokarpaty (nawet do północy przed zawodami), możesz w systemie zgłoszeniowym wykupić dla siebie i swojego roweru taką polisę ubezpieczeniową. Automatycznie dodajemy do niej opcje potrzebne podczas startu w zawodach kolarstwa górskiego, a samą polisę otrzymujesz na swoją skrzynkę e-mail.

Sumy ubezpieczenia:
Następstwa nieszczęśliwych wypadków (NNW): 20 000 zł
Koszty leczenia: 500 zł
Koszty rehabilitacji: 500 zł
Sprzęt sportowy: 3 000 zł
Koszty ratownictwa: 15 000 zł
Odpowiedzialność cywilna: 100 000 zł, w tym:
dla szkód w mieniu: 10 000 zł
dla szkód wyrządzonych wskutek uprawiania sportu: 10 000 zł.

Szczegóły przeczytasz w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia. Pakiet dostępny przy zgłoszeniach na Cyklokarpaty to Travel Sport Small

A jeśli już mam swoją polisę?

To świetnie! Sprawdź tylko, czy nie jest z niej wyłączony start w zawodach rowerowych, które, według większości ubezpieczycieli, zaliczane są do sportów wysokiego ryzyka lub nawet ekstremalnych. Wtedy Twoja polisa ochroni Cię na treningach, ale podczas zawodów już nie — to częste niedopatrzenie może kosztować Cię sporo nerwów w momencie kraksy na trasie. Ubezpieczenie oferowane przez Cyklokarpaty we współpracy z AXA obejmuje oczywiście start w maratonie i zdarzenia, jakie mogą się z tym wiązać.

WYBIERZ SWOJE UBEZPIECZENIE W SYSTEMIE ZGŁOSZENIOWYM